sobota, 28 lutego 2015

Sharon Bolton "Mroczne przypływy Tamizy"

 
                  Premiery tej książki nie mogłam się doczekać, kiedy tylko pojawiła się, już biegłam ją odebrać. Jestem trochę rozczarowana sposobem jej wydania, z tego względu, że poprzednie części są wydawane jako S. J. Bolton, natomiast czwarta część jako Sharon Bolton. Może być to trochę mylące dla osób chcących zapoznać się z tą serią. Okładka natomiast jest bardzo dobrze zaprojektowana i idealnie wpasowuje się w styl okładek z poprzednich części. Nie mniej jednak nie posiada oprawy ze skrzydełkami, które miały poprzednie książki. Może mało istotne, ale ze względu na to, że zbieram całą serię, chciałabym aby wydanie było ujednolicone.
 
                 "Mroczne przypływy Tamizy" to czwarta część z Lacey Flint.
Poprzednie to: "Ulubione rzeczy", "Karuzela samobójczyń" i "Zagubieni".
 
                   W tej części Lacey Flint po ciężkich śledztwach jakie dotąd prowadziła, szuka spokoju i wyciszenia. Na własną prośbę rezygnuje z obiecującej kariery detektywa i przenosi się do Wydziału Rzecznego Policji Metropolitarnej, aby patrolować Tamizę. Kupuje jacht który staje się jej nowym domem. W wolnym czasie pływa w Tamizie. Jest to surowo zabronione, jednak wraz ze swoim sąsiadem Rayem Bradburym oddają się swojemu hobby.
                   Podczas samotnej wyprawy pływackiej natrafia na zwłoki dryfujące na wodzie. Są one owinięte w całun, który zaczepia się o pal pomostu. Lacey przeszukuje bazy danych zaginionych osób, aby ustalić tożsamość denatki i włącza się do śledztwa. Okazuje się ono bardzo trudne, tym bardziej, że wygląda na to, że morderca chce aby to właśnie Lecey dokonała odkrycia tych zwłok jak i kolejnych.
 
                   W "Mrocznych przypływach Tamizy" Lacey już tylko częściowo przypomina smutną, kobietę bez życia z poprzednich części. Bohaterka w tej książce jest bardziej pewniejsza  siebie, silniejsza. Pragnie spokoju i szczęścia. Siły tej dodaje jej również fakt, iż jest zakochana (z wzajemnością) w Marku Joesburym, który w tej części pojawia się tylko sporadycznie, ponieważ prowadzi tajne śledztwo. Mimo nadziei na chwilę oddechu zostaje wciągnięta w śledztwo, które ją przeraża. Po raz kolejny musi zmierzyć się z mordercą i z bezwzględną Tamizą, w której kiedyś omal nie straciła życia. Tym bardziej, że pojawia się osoba, która zdaje się znać jej tajemniczą przeszłość.
Lacey to silna kobieta, która pomimo swoich lęków zrobi wszystko by złapać mordercę i uratować ofiary. Sprawa ta niekiedy wymaga zaryzykowania własnego życia, aby dotrzeć do przerażającej prawdy.
 
                    Książka Bolton to kolejna bardzo dobra kontynuacja. Autorka niesamowicie oddała klimat mrocznej, groźnej Tamizy. Cała akcja w zasadzie dzieje się na rzece lub w jej obrębie. Jest pełna niebezpiecznych i przerażających zakamarków.
Część ta nie posiada zawrotnego tempa, czy nieprzewidzianych zwrotów akcji, ponieważ czytelnik sam domyśla się wszystkiego wraz z biegiem wydarzeń. Niemniej jest to bardzo dobra i wciągająca lektura, którą czyta się przyjemnie i szybko.
Ocena 8/10.
 
 
 


6 komentarzy:

  1. Czyli jednak dobrze się domyślałam, że to ta autorka. Koniecznie muszę podsunąć ten tytuł mojej mamie, która uwielbia powieści w takich klimatach i doskonale zna poprzednie tomy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zrób to jak najszybciej. Życzę mamie miłego czytania:)

      Usuń
  2. Mogłabym się skusić. Od niedawna zaczęłam sięgać również po tego typu literaturę, więc powinny mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli przeczytasz, to daj znać czy przypadła Ci do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji czytać poprzednich części, ale mroczny klimat zdecydowanie zachęca do lektury. Nie wiem tylko, czy bohaterka z pierwszych tomów mi się spodoba... ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki Bolton czytam z prawdziwą przyjemnością . Kryminały z warstwą psychologiczną , gdzie w mrokach ludzkiej psychiki czają się potwory , są niezwykle interesujące, nawet jeżeli dynamika akacji nie wszystkich zachwyca. Autorka pokazuje jak w soczewce Tamizę , wykorzystywaną przez przestępczy świat Londynu . Czy podobno dramaty nie rozgrywają się na brzegach polskich rzek? Czy królowa polskich rzek Wisła , nie ma swojej mrocznej strony?

    OdpowiedzUsuń