wtorek, 28 kwietnia 2015

"Czerwone jak krew" Salla Simukka



Powieść opowiada o siedemnastoletniej Lumikki Andersson, która pewnego dnia szukając wyciszenia w szkolnej ciemni fotograficznej, natrafia na rozwieszone banknoty. Jako, że posiada doskonale rozwinięty zmysł obserwacji, zauważa, że zostały one "wyprane" z krwi. Lumikki zaintrygowana całą sprawą, trochę wbrew sobie postanawia rozwikłać zagadkę, tym samym trafiając w sam środek mafijnego świata.

Bohaterka jest młodą kobietą, która w swoim życiu przeżyła ciężkie chwile. Dosyć poważnie wpłynęły one na jej prawie dorosłe życie. Jest to postać bardzo tajemnicza, która polega wyłącznie na sobie, unika ludzi. Nie chce angażować się w jakąkolwiek relację z drugim człowiekiem. Postać bardzo złożona, smutna, kryjąca swoje uczucia. Wyobcowana. Posiada niesamowity zmysł obserwacji, dzięki któremu doskonale interpretuje zachowania człowieka i rozumie zawiłości psychiki. Potrafi dostrzec najmniejsze detale i wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski. Do dogłębnej analizy zachowań człowieka, zmusiły ją traumatyczne przeżycia, które sprawiły, że zachowuje czasami jak osaczone zwierzę, które boi się tego, co może czaić się za rogiem.
Postać która pomimo, że pragnie trzymać się na uboczu, chce pomóc innym.

Autorka stopniowo wprowadza nas w przeszłość bohaterki, ukazując ciężkie chwile, z jakimi musiała się zmierzyć bohaterka, rozrzucając po całej książce strzępki informacji, które dopiero na końcu ubiera w całość. Mimo to nie dowiadujemy się za wiele i to dość mocno mnie irytowało.

Styl w jakim została napisana książka, przyznaję bardzo oryginalny, totalnie mi nie odpowiadał. Czasami miałam wrażenie, ze autorka rzuca jakieś pojedyncze zdania, bez znaczenia.
Nie zżyłam się z główną bohaterką, która momentami działała mi na nerwy. Książka bardzo przewidywalna, niczym mnie nie zaskoczyła. Czytałam tę powieść jak relację, w której nie ma żadnych emocji. Zdaje sobie sprawę, że był to zamysł autorki, jednak nie przemówiło to do mnie.
Wiem, że ta seria ma rzesze fanów, jednak ja się do niej nie zaliczam, aczkolwiek nie mówię nie, ponieważ na półce czeka druga część ("Białe jak śnieg"), i możliwe, że zmienię zdanie. Nie wykluczam, że to właśnie ona wciągnie mnie do reszty i sprawi, że koniecznie będę chciała ją kontynuować.

Muszę przyznać, że pisząc ten tekst trochę inaczej spojrzałam na powieść. Doceniłam ją dopiero po lekturze, skłoniła do wielu przemyśleń, mimo, że nie śledziłam losów Lumikki z zapartym tchem. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie dowiem się więcej o przeszłości głównej bohaterki, a szczególnie intryguje mnie motyw miłosny, o którym mamy niewiele wspomniane.

Jest to powieść ukazująca walkę bohaterki z przeszłością, problemy dorastania, z jakimi boryka się również młodzież w dzisiejszym, okrutnym świecie. Daje do myślenia.

Ocena 2/10. 


18 komentarzy:

  1. No to chyba jednak nie sięgnę po tę powieść ;) Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jednak zmienisz zdanie, chętnie zapoznam się z twoimi spostrzeżeniami. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Bo a nawet bym sie skusila. Skoro przewidywalna czyli idealna jako odmozdzacz :D Takie tez sa potrzebne ludzkosci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trochę ciężko mi się ją czytało, może Tobie przypadnie do gustu. :)

      Usuń
  3. Pomimo niezbyt trafnego stylu, o którym wspominasz, zainteresowało mnie streszczenie. Myślę, że kiedy natrafię gdzieś na tę książkę, przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią po lekturze poznam Twój punkt widzenia tej książki. :)

      Usuń
  4. I to właśnie jest piękne w książkach. Potrafią one sprawić, że jeszcze na długo po przeczytaniu jesteśmy w stanie o nich myśleć i analizować sytuacje, które zostały w nich przedstawione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, tylko szkoda, że trochę ciężko mi ją było czytać. Mimo to, że mi się nie podobała, nie dziwię się, że ma tyle fanów. Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Hm,opinie na temat tej książki jak widzę są podzielone,muszę sama po nią sięgnąć,żeby się przekonać :)
    http://karmeloweczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie masz rację, kiedy ją przeczytasz z chęcią przeczytam recenzje. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Mi również ta książka nie przypadła do gustu. Początek był ciekawy, ale potem było coraz gorzej i musiałam się zmusić do skończenia jej. Była nudna, przewidywalna i kompletnie bez emocji, co w tym gatunku moim zdaniem jest niedopuszczalne. Kryminał powinien trzymać czytelnika w napięciu, a to było nudne jak flaki z olejem. ;_;
    Pozdrawiam :)
    of-books-and-coffee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam tej serii jeszcze jedną szansę i przeczytam drugą część. Może będzie lepsza.

      Usuń
  7. Ciekawe czy będę mieć tą samą opinie co ty o tej książce. Nie długo po nią sięgam :]
    http://tiggerssreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na Twoją recenzję "Czerwone jak krew" :)

      Usuń
  8. Jak znalazłaś taką swietną książkę nigdzie jej nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba na kanale Martha Oakiss z Secret-Books, a dwie pierwsze książki z tej serii udało mi się wygrać w konkursie. :) Pozdrawiam

      Usuń
  9. Mnie jakoś ten tom nie przekonał. Dopiero "Czarne jak heban" całkowicie zmieniło mój sposób myślenia o tej trylogii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przymierzam się do drugiej części i pewnie trzecią część też przeczytam. Pozdrawiam :)

      Usuń