środa, 20 maja 2015

"Brudny szmal" Dennis Lehane

"Brudny szmal" to historia o Bobie Saginowskim, barmanie pracującym w lokalu, w którym gangsterzy przekazują sobie pieniądze. Praca w "dziupli" nie należy do przyjemniejszych. Pewnego dnia ktoś dokonuje napadu rabunkowego. Gangsterzy naciskają na Boba i jego przyjaciela, aby znaleźli winowajcę, jednak nie ułatwia im tego detektyw Evandro Torres , który za wszelką cenę chcę rozwiązać sprawę.

W "Brudnym szmalu" akcja toczy się na przedmieściach Bostonu, gdzie żyje główny bohater, któremu samotne życie zaczyna przeszkadzać. Podchodzi trzeźwo do życia, jest rozsądny, opanowany i nie stwarza problemów. Od momentu, kiedy w kuble na śmieci znajduje porzuconego, pobitego psa, jego życie zdaje się zmieniać. Staje się bardziej bezpośredni, otwarcie mówi o rzeczach które mu przeszkadzają. Dotąd  zamknięty w sobie, przechodzi przemianę, którą dostrzegają wszyscy.

Autor zręcznie łączy wątki wszystkich postaci występujących w książce, których losy są przepełnione przeogromnym smutkiem.

Atmosfera książki jest nieco dołująca, ale ja bardzo takie powieści lubię. Nie jest skomplikowana, możemy się wielu rzeczy domyśleć. Jednak książka porwała mnie swoją prostotą.
Bardzo podoba mi się jak autor przedstawił tę historię. Książka w której nie znajdziemy zwrotów akcji, zapierających dech w piersiach wydarzeń. Mamy tu doskonale przedstawiony świat ludzi, którzy są zamieszani w nielegalne interesy wbrew własnej woli. Gdzie mafia zdaje się rządzić bezkarnie i nikt nie jest w stanie z tym walczyć. Jedyne co można zrobić, to się temu przyporządkować.
Jest to świat, gdzie mężczyzna pokroju Boba musi znaleźć miejsce dla siebie.
Powieść o samotności, gdzie przemoc jest na porządku dziennym.
"Brudny szmal" to kolejna doskonała powieść Dennisa Lehane'a, którą gorąco polecam.

Ocena 9 /10.

Oczywiście zaraz po przeczytaniu "Brudnego szmalu" zabrałam się za film, który szczerze mówiąc wypada bardzo słabo przy powieści. Tom Hardy, który zagrał głównego bohatera, strasznie denerwował mnie swą grą (mimo wszystko, bardzo dobrą), i nie pasowało mi to, że w tekście główny bohater jest potężnym mężczyzną, a zagrał go aktor, który była najmniejszy z całej obsady. Właśnie wygląd zewnętrzny bohatera w "Brudnym szmalu" odgrywał bardzo dużą rolę, ponieważ był przedstawiony na zasadzie kontrastu - wielki mężczyzna z łagodnym usposobieniem i to moim zdaniem, było ogromnie ważne. James Gandolfini zagrał swoją rolę doskonale i to on ratuje cały film.
Film może i oddaje w jakiś sposób klimat książki (chociaż parę wątków zostało pominiętych) jednak zachęcam was przed obejrzeniem, po sięgnięcie po książkę, która jest, jak to przeważnie bywa, zdecydowanie lepsza od filmu.

10 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym tytule, ale brzmi bardzo interesująco. :)

    of-books-and-coffee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś średnio mnie ciągnie do takich klimatów, ale Twoja opinia ma w sobie 'to coś', dlatego czuję się zachęcona i jak tylko nadarzy się okazja.. to może przeczytam ^^

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od jakiegoś czasu myślę, że muszę przeczytać tę książkę, a twoja recenzja tylko mnie w tym utwierdziła ;)

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka jest takim typem science fiction nie czytam takich, aczkolwiek nie twierdzę że są złe :) Książka zawsze jest lepsza od filmu xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, książki są zawsze lepsze, ale "Wielki Gatsby" to chyba jeden z niewielu przypadków, kiedy film jest lepszy od książki :)

      Usuń
  5. Kiedyś Anita z Book Reviews polecała twórczość tego pisarza, myślę, że przeczytam :) Twoja recenzja mnie do tego jeszcze bardziej zachęciła, dzięki :)

    Galeria Książek - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dennis Lehane pisze książki, które naprawdę wciągają. Zachęcam również do sięgnięcia "Wyspy skazańców" ("Wyspa tajemnic" w późniejszym wydaniu) i do oglądnięcia filmu z Leonardo DiCaprio w roli głównej. Ta książka wymiata! Jest jeszcze lepsza niż "Brudny szmal". Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. mam wrazenie ze to prosta lekka i przyemna ksiazka :D i dobrze -takei tez sa potrzebne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię dołujących powieści - czytam przecież po to, aby się rozerwać ☻
    W ogóle o książce słyszę po raz pierwszy^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię takie powieści, które przedstawiają życie od tej ciemnej, smutnej strony, gdzie autor przedstawia czasami trudny aspekt codziennego życia. Każdy lubi co innego ;) Życzę miłego dnia :)

      Usuń