niedziela, 17 maja 2015

"Prawdziwe morderstwa" Charlaine Harris

"Prawdziwe morderstwa" to pierwsza część z serii z Aurorą Teagraden. Sięgnęłam po nią ze względnu na to, że poprzednie cykle Charlaine Harris (cykl z Lily Bard, seria z Sookie Stackhouse), bardzo przypadły mi do gustu.

Powieść opowiada Aurorze Teagarden, mieszkającej w Lawrenceton w stanie Georgia. Bohaterka jest członkinią klubu Prawdziwe morderstwa, który analizuje sprawy różnych zabójców. Pewnego dnia na jednym z takich spotkań Aurora dokonuje przerażającego odkrycia, a mianowicie, znajduje ciało jednej z członkiń klubu. Od tej pory wszyscy członkowie żyją w strachu, bo nikt z nich nie wie, czy stanie się podejrzanym czy kolejną ofiarą.

Zbrodnia ta wstrząsnęła miasteczkiem, gdzie wszyscy się znają. Mieszkańcy są przerażeni, że w ich małej społeczności, grasuje morderca, którym, o zgrozo, może być ich znajomy, sąsiad. Od tej chwili każdy może być podejrzany i ważne jest to aby jak najszybciej powstrzymać zabójcę, który zaburzył spokój Lawrencetown.

Główna bohaterka jest bibliotekarką, która żyła dosyć nudnym, spokojnym życiem. Jednak diametralnie zmienia się to po odkryciu zwłok. Nagle znajduje się w centru wydarzeń, wokół niej zaczynają się "kręcić" adoratorzy. Mimo, że była dotąd rozsądną osobą, czasami zdaje się postępować dosyć nieodpowiedzialnie.

W tej serii autorka również nie oszczędziła nam trójkąta miłosnego. Co przyznam jest dla mnie trochę irytujące, ponieważ bohaterka miota się pomiędzy dwoma dżentelmenami. Aurora zaaferowana tym, że nagle mężczyźni zaczynają o nią zabiegać, nie zawsze wie jak sobie z tym "problemem" poradzić. I to mnie najbardziej denerwowało w tej powieści.
Mimo tego, książka okazała się być bardzo ciekawa, i tym co najbardziej mnie zdziwiło, to, że do samego końca nie wiedziałam kto jest zabójcą. Książki, które udało mi się ostatnio przeczytać (mimo, że dobre) były niesamowicie przewidywalne.  A jednak ta, przyniosła całkowite zaskoczenie.
Książka wciąga i jest napisana lekkim stylem, przez co czyta się ją przyjemnie i szybko.


Jest to lekki kryminał, z przymrużeniem oka, na dni, kiedy wszystko nas przytłacza i potrzebujemy przyjemnej, niewymagającej lektury.
Ocena 7+/10.

18 komentarzy:

  1. Przez ciebie nabrałam natychmiastowej ochoty na przeczytanie tej książki! Dopisuję do listy i pewnie niedługo zamówię.
    Pozdrawiam www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, teraz jest promocja na aros.pl i można ją kupić za 12,94. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Harris znam jak dotąd z jednej książki, która była szczerze mówiąc niespecjalna. Niby jestem na tak, niby na nie. Ale chcę poznać inne książki autorki, przykładowo serię z Aurorą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do przeczytania, może akurat ta książka przypadnie Ci do gustu :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Lubię kryminały, aczkolwiek, póki co skupiam się głównie na klasyce c:

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę kryminały bardziej "krwawe" ale czasami warto sięgnąć po coś lżejszego ;) Pozdrawiam

      Usuń
  4. I do takich kryminałów lubię czasem zajrzeć. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do przeczytania ;) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Och uwielbiam tę autorkę nie wiedziałam że ma taką książkę. Czytałam inne jej książki :) A więc będę musiała po nią sięgnąc :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przeczytaj, ja również bardzo lubię pozostałe książki Harris, a najbardziej lubię cykl z Lily Bard :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja wcześniej nie słyszałem o tej pisarce ;). Może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo mysle ze z mila checia bym po ta ksiazke siegnela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do sięgnięcia nie tylko po tą książkę, ale też po inne powieści tej pisarki :) Pozdrawiam

      Usuń
  8. Już wpisana na listę, muszę ją mieć :D
    http://karmeloweczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Na arosie jest teraz fajna promocja, bo kosztuje ona 12,94. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Chętnie po nią sięgnę, ale za jakiś czas, bo aktualnie moje półki uginają się od nieprzeczytanych książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do Ran kamieni jakoś nie mam ochoty zaglądać do tej książki.
    Po kolejne serie i cykle Harris może jeszcze kiedyś sięgnę ^^ Cóż, ta autorka chyba uwielbia wstawiać irytujące bohaterki i trójkąty miłosne (choć w Sookie to był kwadrat - a Sam? ^^).

    OdpowiedzUsuń