środa, 24 czerwca 2015

BOOKATHON - DZIEŃ 3 - "Terror na Manhattanie" J. Patterson & M. Ledwidge


Trzeci dzień Bookathonu już za nami! Ale ten czas leci... Wczoraj zaczytywałam się w "Terrorze na Manhattanie" Jamesa Pattersona i Michaela Ledwidge. I czytanie szło mi naprawdę ekspresowo.

"Terror na Manhattanie" to książka o mordercy grasującym na ulicach Nowego Jorku, który sam siebie nazywa Nauczycielem. Zabija ludzi w rejonach miasta, gdzie czas spędzają najbogatsi mieszkańcy. Pomimo wielu kłopotów osobistych, detektyw Michael Bennett, musi skupić się na śledztwie i złapać zabójcę.

Główny bohater Michael, to człowiek, który robi wszystko, aby rozwiązać sprawę. Działa pod sporą presją. Z jednej strony jest morderca, który może uderzyć w każdej chwili, a z drugiej przełożeni, którzy naciskają i chcą jak najszybszych wyników.

Sam morderca jest dosyć tajemniczy. W rozdziałach dotyczących jego osoby, jest opisany sposób jego działania, natomiast nic nie wiemy o samych motywach jakimi się kieruje. Na wyjaśnienie musimy czekać do samego końca. Nauczyciel, jest to człowiek, którego nie da się lubić, nie jest on przedstawiony w stylu - traumatyczne wydarzenia wpłynęły na jego czyny - po prostu jest i zabija. Nie wgłębiamy się za bardzo w jego psychikę, dopiero po rozstrzygnięciu sprawy możemy przeanalizować jego zachowanie.

Jeśli autorem powieści jest Patterson (albo, tak jak w tym przypadku, jest współautorem), możemy spodziewać się intrygującej fabuły. Kolejny raz nie zawiodłam się na książce, dostałam bardzo szybką akcję, gdzie rozdziały dotyczące detektywa są przeplatane z rozdziałami mordercy. Są one krótkie, treściwe, co naprawdę przyspiesza czytanie. Co prawda, nie zostałam w żaden sposób zaskoczona przebiegiem akcji, ale winę za to ponosi, ogromna ilość przeczytanych przeze mnie, podobnych książek, przez co wiem, czego mogę się spodziewać.
"Terror na Manhattanie", może nie zalicza się do najlepszych książek Pattersona, jakie przeczytałam, niemniej spędziłam przy jej lekturze naprawdę przyjemny wieczór. Jest to książka, od której nie mogłam się oderwać i wiedziałam, że nie usnę dopóki jej nie skończę.
Czytając ją czułam się jakbym oglądała naprawdę świetny film akcji. Mimo wielu plusów jakie posiada ta książka, wiem, że nie zapadnie mi ona na długo w pamięci. Z książkami Pattersona mam tak, że pomimo tego, iż są naprawdę dobre, jakoś "wyparowują z mojej głowy". Jednak bardzo je lubię i jeśli tylko nadarzy się okazja, będę sięgać po kolejne jego powieści.
Ocena 6/10.

Dzień 1: Przeczytane 318 stron - ukończone wyzwanie: Książką, której nie skończyłaś.
Dzień 2: Przeczytane 200 stron - ukończone wyzwanie: Książka, która czeka na Ciebie kilka lat i książka z gatunku, po który najrzadziej sięgasz.
Dzień 3: Przeczytane 381 stron - ukończone wyzwanie: Książka, którą wybrała dla Ciebie inna osoba.

Dzisiaj 4 dnia trwania akcji mam w planach lekturę Harrego Pottera i muszę obejrzeć ekranizację pierwszej części.
Wszystkim biorącym udział w akcji BOOKATHON życzę POWODZENIA!!

4 komentarze:

  1. Bookathon idzie ci świetnie! Masz już prawie 1500stron <3 Oby tak dalej! :*

    Pozdrawiam,
    Isabelczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju, ile przeczytanych stron. Ja bym chyba nie dała rady.
    A jeśli chodzi o "Terror na Manhattanie" to chyba nie jest to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie ci idzie Bookathon, mnie niestety słabo :/

    Nominowałam cię do Liebest Book Award, mam nadzieję że odpowiesz na nominację ;)
    http://poczytajmycos.blogspot.com/2015/06/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna akcja, może się skuszę. :D
    Zapraszam do mnie! :)
    books-filmsreviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń