piątek, 26 czerwca 2015

BOOKATHON - DZIEŃ 4 i 5 - "Harry Potter i kamień filozoficzny" J. K. Rowling


W ciągu tych dni udało mi się przeczytać tylko jedną książkę, ale za to jaką!

Już od wielu, wielu lat byłam bardzo jej ciekawa, jednak jakoś nigdy nie było mi z nią po drodze. Obejrzałam wszystkie ekranizacje Harrego i byłam nimi zachwycona. I tym bardziej powinien mnie zastanawiać fakt, dlaczego pomimo wszelkich "ochów i achów" nigdy nie sięgnęłam po książkę.
Na szczęście jakieś dwa miesiące temu, dostałam od siostry (która uwielbia tą serię) swoją pierwszą "Potterową" powieść. Przyszedł w końcu odpowiedni czas, abym zapoznała się z tym bestsellerowym tytułem.

Już od początku książki czułam ten niesamowitym, magiczny klimat. Powieść przeniosła mnie do Hogwartu, gdzie wszystko wydaje się być ekscytujące. Do świata gdzie je się fasolki wszystkich smaków (które naprawdę istnieją), likorowe pałeczki i wiele innych przysmaków, jakie tylko mogłą wymyślić sobie autorka.

Każda z postaci skradła moje serce. Nawet Drako Malfoy, postać negatywna, jest tak skonstruowana, że aż nie da się go nie lubić.
Hermiona Granger, rozbawiała mnie tym ciągłym wyrywaniem się do odpowiedzi na wszystkich lekcjach. Ron Wesley - zabawny młody człowiek, który towarzyszył Potterowi, w każdym ważnym momencie.
Rubeus Hagrid, pełniący funkcję Leśniczego w Hogwarcie, jest tak prześmieszną postacią. Jego teksty typu "cholibka", czy "Mamusia nigdy o Tobie nie zapomni", zwalały mnie z nóg.
Profesorzy Hogwartu - Dumbledore, Quirrel, McGonnagall, Snape (bardzo tajemnicza postać) są bardzo charakterystycznymi bohaterami, o wielkich mocach, którzy pragną nauczyć magii kolejne pokolenie czarodziejów.
A główny bohater, tej nadzwyczajnej powieści - Harry, jest niesamowicie oddany swoim przyjaciołom. Jest ciekawy wszystkiego co wiąże się z magią. Hogwart  staje się dla niego domem, o jakim nawet mu się nie śniło. To dopiero w tym wybornym miejscu odnajduje przyjaciół i zakątek w którym chce pozostać.

Wszelkie wydarzenia w tej książce - jak przydzielanie do odpowiednich domów (Gryffindor, Hufflepuff, Ravenclaw, Slytherin) za pomocą Tiary, czy wędrówki Harrego po Hogwarcie, nawet gra w quidditcha pochłonęły mnie tak bardzo, że naprawdę nie mogłam się oderwać od tej książki.

"Harry Potter i kamień filozoficzny", to przepiękna historia, podczas czytania której poczułam się znowu jak dziecko - beztrosko, lekko, gdzie wszystkie problemy dnia codziennego stały się na moment mniej ważne. Gdzie Hogwart stał się dla mnie domem na te kilka godzin. I z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że NARESZCIE!! odnalazłam idealną fikcyjną rzeczywistość, do której chciałabym się przenieść. Dotąd kiedy ktoś mnie pytał o mój ulubiony powieściowy świat, nie miałam bladego pojęcia, aż do dzisiaj, i został nią HOGHWART!!

W tej lekturze nie ma słabych punktów. Wszystko jest dopracowane w najmniejszym szczególe.
Jest to powieść przepełniona magią, którą mogą czytać zarówno najmłodsi, jak i najstarsi. To jest pewne, że urzeknie każdego, nawet osobę, która dotąd nie zaczytywała się w książkach.
Nie oszukujmy się, tą powieść powinni znać wszyscy i sama się sobie dziwię, że zrobiłam to dopiero teraz. Jedynie mogą sobie pluć w brodę, że tą niesamowitą podróż odkładałam tak długo.
Powieść ta niesie ze sobą tak pozytywną energię, że po jej lekturze uśmiech na długo zagości na mojej twarzy. Już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kolejne przygody Harrego (choć znam je z filmowej wersji).

Co do samej ekranizacji, nie mam wiele do "powiedzenia". Oglądałam ją wiele lat temu i dziś, tak samo jak przy pierwszym obejrzeniu, jestem nią zachwycona.
Cała obsada jest idealnie dobrana do książkowych postaci. Ich gra jest znakomita i naprawdę nikogo, kompletnie, nikogo!! nie zamieniłabym.
Do tego dochodzi przecudna ścieżka dźwiękowa, skomponowana przez Johna Williamsa, którą od wielu lat słucham podczas czytania przeróżnych powieści.
Film jest tak samo zjawiskowy jak dzieło literackie pani Rowling. Wszystko w "Harrym Potterze i kamieniu filozoficznym" jest idealnie skrojone, od scenariusza (Steven Kloves), przez muzykę (wyżej wspomnianą), przepiękną scenografię (Stuart Craig), kostiumy (Judianna Makovsky) na samym reżyserze kończąc (Chris Columbus). Naprawdę wielkie brawa dla wszystkich zaangażowanych do tej produkcji.

Ocena 10/10.

Dzień 1: Przeczytane 318 stron - ukończone wyzwanie: Książką, której nie skończyłaś.
Dzień 2: Przeczytane 200 stron - ukończone wyzwanie: Książka, która czeka na Ciebie kilka lat i książka z gatunku, po który najrzadziej sięgasz.
Dzień 3: Przeczytane 381 stron - ukończone wyzwanie: Książka, którą wybrała dla Ciebie inna osoba.
Dzień 4 i 5: Przeczytane 325 stron - ukończone wyzwanie: Przeczytaj książkę i obejrzyj jej filmową adaptację i Bestseller, którego jeszcze nie czytałeś.

Przeczytane razem: 1 224 stron.

Jako, że z mojego stosika przeznaczonego na Bookathon, przeczytałam już wszystkie pozycje, muszę wybrać kolejną lekturę, aby osiągnąć ostatnie już wyzwanie - czyli Przeczytać 1500 stron! Nie brakuje mi wiele, więc czas zaczytania trwa! Sięgnę więc po "Obsydian" Jennifer L. Armentrout, czyli książkę, czyli znają już (prawie) wszyscy, więc i pora na mnie.
Szykuje się kapitalny ksiązkożerny wieczór!!


9 komentarzy:

  1. Cieszę się, że w końcu sięgnęłaś po tą serię. Masz co nadrabiać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba zawsze będę miała sentyment do Harrego Pottera ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie Bookathon to by chyba trwał ze dwa miesiące... :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam całą serię dwa razy i przymierzam się do 3. Filmy widziałam naprawdę setki razy, że wyprzedzam dubbing i nie mogę przez to oglądać z przyjaciółmi bo się na mnie zawsze wściekają ;)
    Uwielbiam HP. Moja wielka miłość już od lat :D Szkoda że w pierwszych częściach nie ma Luny bo to moja ulubiona postać na równi z bliźniakami <3
    find-the-soul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam Harrego, to nie moje pokolenie ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Harry Potter chyba zawsze będzie jedną z moich ulubionych serii, bardzo kojarzy mi się z dzieciństwem. Od jakiegoś czasu planuję przeczytać wszystkie książki po raz kolejny ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Harrego :). Pamiętam całą Potteromanię kiedy czekało się z wypiekami na twarzy na kolejny tom. Zbieram się aby odświeżyć sobie całą serię i czy po latach również będzie mi się tak podobał jak kiedyś :)

    http://zapomnianypokoj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Harry'ego Pottera właśnie znowu czytam kolejny raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ulala ladny wynik :) nie bawilam sie w to ale za to ile nowych recenzji sie pojawilo :D HP to ksiazka ktora trzeba przeczytac i sie ciesze ze w koncu zostala przeczytana i przez Ciebie :P

    OdpowiedzUsuń