wtorek, 14 lipca 2015

"Ofiara Polikseny" Marta Guzowska

Sięgnęłam po tę książkę z ciekawości, ponieważ bardzo dużo dobrego o niej słyszałam i czytałam. A w szczególności intrygowała mnie postać Maria Ybla, którym to zachwycali się wszyscy.
Więc kiedy trafiłam w empiku na promocję, zakupiłam "Ofiarę Polikseny" za 12 zł i czym prędzej popędziłam do domu, aby się za nią zabrać.
Spodziewałam się, że będzie to dobra powieść, ale to co dostałam w trakcie lektury...
Ale od początku.

Zaczynając od treści:
W czasie wykopalisk w starożytnej Troi, grupa archeologów odnajduje tajemnicze szczątki, które wydają się być szkieletem mitycznej Polikseny. Zdawać by się mogło, że tak ważne znalezisko przysporzy ekipie dobrą passę. Nic bardziej mylnego, sprawy zaczynają się komplikować, kiedy Mario Ybl - antropolog biorący udział w wykopaliskach, odnajduje, tym razem "świeże" zwłoki. Bohater sam prowadzi małe śledztwo, mające na celu zdemaskowanie zabójcy. 

Mario Ybl, czyli słynny, główny bohater, o który tyle słyszałam.
Jest to bardzo dobrze wykreowana postać, która momentami wydaje się być przerysowana, ale taką nie jest. (Niestety, znam parę osób, które są tak samo bezczelne i aroganckie). I moim zdaniem idealnie wzbogaca historię. Mimo, że zachowuje się jak wielkie dziecko, które nikogo nie szanuje, jest na swój sposób bardzo uroczy. Jest to bohater, który niebywale mnie intryguje. W trakcie lektury, tylko czekałam co takiego zrobi lub powie. Swoimi tekstami wzbudzał śmiech na moich ustach i kręcenie głową jak dorosły facet może się tak zachowywać.
Domyślam się, że w takim podejściu do siebie i innych musi się kryć jakieś drugie dno i mam nadzieję, że w kolejnych tomach autorka choć trochę skupi się na problemach osobistych Maria.

Marta Guzowska oprócz interesującego głównego bohatera, stworzyła bardzo różnorodne postacie, które również polubiłam. Mamy tu biznesmana, który chce wesprzeć finansowo wykopaliska, szefa, któremu bardzo zależy na sukcesie ekipy, doktorantkę, która ewidentnie "czuje miętę" do Maria i wiele innych ciekawych bohaterów.

Autorka bardzo przystępnie obrazuje nam pracę archeologa i opisuje to w sposób niebywale ciekawy. Sam styl jest bardzo lekki, dzięki czemu przez książkę się "płynie".
Na każdym etapie książki pisarka czymś mnie zaciekawiała, przez co lektura wciągała i nie miałam ochoty jej odkładać.

"Ofiara Polikseny" to powieść mocno osadzona w tureckich realiach. Autorka idealnie przedstawiła klimat tego miejsca, dając mi możliwość (osobie, która nigdy tam nie była) poczuć i w jakiś sposób poznać to miejsce. Dzięki niej przeniosłam się w świat wykopalisk, poczułam palące słońce, tą duchotę i udrękę upału. Razem z bohaterami znajdowałam się wykopach i odkrywałam cuda starożytnych cywilizacji. Jeszcze raz to powtórzę - atmosfera tej powieści jest przecudowna!
I tu mogę stwierdzić, że Mario to jeden z najlepiej wykreowanych bohaterów z jakimi przyszło mi się spotkać. Oby więcej takich postaci!

Jeżeli spodziewacie się mocnego kryminału, to nie jest to powieść, w której krew ofiar przelewa się przez karty. Jest ona raczej spokojna, gdzie fabuła powoli, ale konsekwentnie dąży do finału i to, bardzo zaskakującego.

Nie mam pojęcia jak wytrzymam do czasu, aż w moje ręce trafią pozostałe części. Jak żyć! ;)
To co autorka zaserwowała mi w tej powieści, jest tak niesamowite, że "Ofiarę Polikseny" zdecydowanie mogę nazwać literacką perełką.
Bardzo przyjemnie czytało mi się tą książkę i mam nadzieję, że kolejne części okażą się tak dobre jak pierwsza.

Ogromnie się cieszę, z podróży jaka została mi zafundowała, uff co to była za przygoda!
Gorąco polecam Wam jej lekturę. Przeczytajcie ją jak najszybciej!
Ocena 9/10.
Pozdrawiam

10 komentarzy:

  1. Lubię takie literackie perełki, więc na pewno się skuszę. Muszę mieć tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale brzmi naprawdę interesująco! Zaciekawiłaś mnie, na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam tę książkę w czerwcu ;) przez Ciebie (albo dzięki Tobie :>) mam na nią większą ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dobrego słyszałam o pani Guzowskiej i widzę, że nie ja jedna:) Pewnie niedługo się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie węszę tu coś dla siebie, chętnie przeczytam. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama książka i jej treść nie specjalnie mnie zainteresowała. Chociaż bohaterowie jak piszesz ciekawi :) i okładka ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem niesamowicie ciekawa tej książki. Skoro nazwałaś ją literacką perełką, to w takim razie koniecznie muszę przeczytać :D
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ mi narobiłaś chęci na tę powieść, muszę ją przeczytać, już okładka zrobiła na mnie wrażenie! Cieszę się, że Ci się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że to taka perełka, bo również upolowałam ją spontanicznie na promocji(empik, zaskoczona byłam tak niską ceną, a tu proszę). ;) Już mam ochotę na jej przeczytanie, a teraz podsyciłaś to do ogromnych rozmiarów. Uwielbiam intrygujących głównych bohaterów. :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już na mojej liście TBR. Bardzo jestem ciekawa pani Guzowskiej :)

    OdpowiedzUsuń