sobota, 8 sierpnia 2015

"Anima Vilis" Krzysztof T.Dąbrowski

"Anima Vilis" to zbiór  siedmiu opowiadań, w których pojawiają się wiedźmy, demony i kosmici.
Autor zabiera nas w niesamowitą podróż przez leśne, niebezpieczne zakamarki, wprowadza nas do statku kosmicznego i wędrujemy przez pustynię. Poznajemy dusze, które nie zaznały spokoju, dziewczynkę, która chociaż nie zdaje sobie z tego sprawę, pełni bardzo ważną rolę w całej historii, parę pijaczków, którzy nie są tak bezbronni jak by się mogło zdawać, okrutnego właściciela ziemskiego, czy grupę młodych ludzi pragnących odpocząć w odludnym i trudnym dostępnym miejscu.

Przyznaję, kiedy czytałam tę książkę nie do końca byłam zadowolona ze stylu autora. Coś mi się nie kleiło, czegoś brakowało. Pomimo, dobrze dopracowanych opowiadań jakoś nie miałam chęci kontynuowania tych opowieści. Ale tu jak zwykle wina leży po mojej stronie, ponieważ myślałam o wszystkim innym zamiast porządnie przysiąść i poczytać. Kiedy odłożyłam wszystko na bok i usiadłam w ciszy i spokoju, książka zaczęła mnie wciągać i zachwycać. Muszę przyznać, że pisarz odwalił kawał dobrej roboty.

Tytułowe opowiadanie "Anima Vilis" nie jest wolno stojącą opowieścią, ponieważ łączy się z innymi historiami w tym zbiorze. Autor idealnie powiązał wszystkie wątki, wprowadził naprawdę ciekawe i intrygujące rozwiązania. Wszystkie elementy tej książki idealnie ze sobą współgrają i powiem szczerze, że niektóre z opowiadań będę wspominać latami. Szczególnie spodobała mi się ostatnia - "Losu dopełnienie", która jest przepiękną, lecz smutną historią dziejącą się na przestrzeni lat. I to ona zdobyła moje czytelnicze serce. Dopracowana do granic możliwości, mówiąca o oddaniu, przebaczeniu i zaufaniu.
Inne części tego zbioru nie ustępują mojej ulubionej, chociaż znalazła się wśród nich bardzo słaba i denerwująca mnie historia pijaczka, występującego w "Uprowadzeniu". W tym momencie myślałam, że nie dam radę przebrnąć przez to opowiadanie, ale udało się. I dalej go nie cierpię.
Ale pozostałe są naprawdę bardzo dobre.
Jedno z nich, a mianowicie "Georgie", przypominało mi trochę prześwietnego "Rolanda" Stephena Kinga. Występuje w niej John, który wycieńczony wędrówką przez pustynię, na swojej drodze spotyka mężczyznę - Georgiego. Jest to bardzo specyficzna postać, przez którą sprawy przybiorą bardzo nieciekawy obrót.

Autor idealnie łączy wątki nadprzyrodzone z historiami zwykłych ludzi. Do swoich opowieści wplata bardzo ważne zagadnienia. Nie spodziewałam się, że mały zbiór opowiadań, do tego grozy, przyniesie ze sobą tyle morałów.
"Anima Vilis" to coś więcej niż opowiastki, które mają nas przerazić, ale mają zmusić do głębszych przemyśleń.

Książkę polecam wszystkim fanom tego gatunku, bo chociaż na początku może się wydawać, że nie potrafimy wbić się w te historie, w ogólnym rozrachunku, warto zapoznać się z czymś, co jest dobrze i mądrze napisane.
Ocena 7/10

7 komentarzy:

  1. Wątki nadprzyrodzone, połączone z historiami zwykłych ludzi - to może być coś naprawdę ciekawego. Książka zdecydowanie jest w moim klimacie, więc na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba okładka :D Ale rzadko sięgam po opowiadania ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. sprobowalabym bo tak ladnie zachecasz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię zbiorów opowiadań, ale ten mnie zaciekawił. Jeżeli go znajdę, to chętnie przeczytam.
    Zapraszam do mnie, gdzie pojawiłam się po małej przerwie :0
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiedźmy i kosmici to już nie moja bajka ;)) Demony jeszcze mogłabym znieść :) Chociaż opowiadania bardzo lubię :) Pozdrawiam ciepło i życzę zaczytanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award.
    http://czytaniapasja.blogspot.com/2015/08/liebster-blog-award.html
    Będzie mi miło, jeśli odpowiesz na pytania :D

    OdpowiedzUsuń