sobota, 3 października 2015

PODSUMOWANIE WRZEŚNIA

We wrześniu udało mi się przeczytać 10 książek, z których większość niesamowicie mi się podobała.
A oto one:



1. Nick Hornby "Juliet, naga" - ciekawa, jednak nie do końca spełniła moje oczekiwania. Dobrze się czytało, ale nie była to wybitna lektura.
Ocena 5/10.

2. Jo Nesbo "Krew na śniegu" - krótka historia płatnego zabójcy, który dostaje zlecenie zlikwidowania żony szefa, który jest groźnym gangsterem. Bohater zakochuje się w kobiecie i sprawa nieco się komplikuje. 
Historia intrygująca, jednak nie powaliła mnie na kolana. Dosyć schematyczna i brakowało jej tego czegoś.
Ocena 5/10.

3. Terry Pratchett "Zbrojni" - co tu dużo opowiadać o tej książce. Jestem zakochana w "Świecie Dysku" i natychmiast po zakupie, pożeram tom za tomem. Uwielbiam!
Ocena 10/10.


4. Salla Simukka "Czarne jak heban" - jak się cieszę, że udało mi się skończyć tę trylogię! Szczerze powiedziawszy, to nie znoszę głównej bohaterki i jej mocno przerysowanych przygód. I chociaż "Czarne jak heban" jest zdecydowanie najlepsze z całej serii, jednak nie jest to książka, która przypadła mi do gustu. 
W tej części Lumikki musi się zmierzyć z cichym wielbicielem, który zdaje się być bardzo niebezpieczny. I oczywiście bohaterka będzie musiała sobie z tym "problemem" jakoś poradzić. Do tego dochodzą zawirowania w życiu uczuciowym dziewczyny. 
Ocena 4/10.

5. Graham Masterton "Kandydat z piekła" - jedna z najlepszych powieści Mastertona jaką udało mi się przeczytać. Tak jak tytuł mówi, jest to powieść o kandydacie z piekła. Opowiedziana ona jest przez Jacka Russo - człowieka, który pracuje w sztabie wyborczym, który z ogromnym przerażeniem relacjonuje nam przebieg wydarzeń. Powieść pełna grozy, trzymająca w napięciu.
Ocena 7/10.

6. Mike Carey "Przebierańcy"- trzeci tom z Feliksem Castorem, czytany przeze mnie jako pierwszy. W bibliotece nie było, a funduszy na pierwszy brak. Ale pomimo nieznajomości poprzednich części, powieść była bardzo ciekawa, nie mogłam się od niej oderwać. Ma bardzo specyficzny klimat - fantastyka z elementami powieści grozy w bardzo dobrym stylu.
Ocena 7/10.

7. Elizabeth Bard "Lunch w Paryżu" - bardzo lekka książka, w której autorka opowiada o swojej przeprowadzce do Francji. Pełna smaków i zapachów historia o ważnych decyzjach, miłości i znalezieniu swojego miejsca na ziemi.
Ocena 6/10.

8. Terry Pratchett "Na glinianych nogach" - kolejny tom "Świata dysku" - niesamowity, cudowny!
Ocena 10/10.

9. Stephen King"Bastion" - cudowna, niesamowita, wspaniała! Jedna z najlepszych powieści Kinga. Tak przerażająca, że aż strach. Bardzo rozbudowana, dopracowana w najmniejszych detalach. Precyzyjnie nakreślone sylwetki bohaterów, książka, która wciąga i żałuję że ma "tylko" 1165 stron. 
Jeśli czytaliście "Bastion" i szukacie, czegoś podobnego, to nie możecie zapominać, że King ma w swoim dorobku bardzo podobną (choć całkowicie inną) powieść - "Komórka", która jest tak samo dobra. Serdecznie polecam. Nie obawiajcie się gabarytów tej książki, bo nie dość, że ma ponad 1000 stron, to jeszcze czcionka nie należy do największych. Ale jest to lektura, którą warto przeczytać i poświęcić na nią czas. 
Ocena 10/10.

10. Charlaine Harris "Grobowy zmysł"- pierwsza część serii z Harper Connelly. Tajemnicza, nieco mroczna aura powieści bardzo przypadła mi do gustu. Do tego ten wątek kryminalny. To jest zdecydowanie powieść dla mnie. Już niebawem sięgnę po kolejne tomy. Bo naprawdę warto.
Ocena 8/10.


Udało mi się przeczytać 10 książek, co daje 4 249 stron.
Najlepsza książka miesiąca: "Zbrojni", "Na glinianych nogach", "Bastion" 
Najgorsza książka: "Czarne jak heban"

Wynik całkiem niezły, chociaż miałam parę dni w trakcie których nie mogłam skupić się na czytaniu. Nie mam poczucia zmarnowania czasu na średniej jakości lektury. Jak wspomniałam wcześniej, większość z nich to książki, które były naprawdę świetne.
A Wam co udało się przeczytać?
Życzę zaczytanego października!

11 komentarzy:

  1. Już od jakiegoś czasu mam w planach "Świat Dysku" i myślę, że już niedługo kupię "Kolor magii" :D

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę świetny wynik wrześniowy, u mnie niestety tylko 3 pozycje... ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. 10 książek to naprawdę świetny wynik. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, świetny wynik! Gratuluję. :) Też muszę zabrać się w końcu za kolekcję Świata Dysku. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny wynik, gratuluję! Mi udało się przeczytać w tym miesiącu tylko pięć książek, jednak były to świetne wybory, więc jestem zadowolona ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio niezwykle mnie mało w blogosferze, więc chociaż tak mogę poznać Twoje czytelnicze wrażenia, widzę, że kilka perełek się trafiło. ;) Aż nabrałam ochoty na czytanie Kinga, a u mnie z tym raczej kiepsko zwykle. ;) Cykl Pretchetta wygląda cudownie, muszę kiedyś przeczytać. ;) Mniej takich lektur jak Czarne jak heban. Ci życzę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że "Czarne jak heban" ci się nie podobały, z tego zestawienia to właśnie je chcę najbardziej przeczytać. Natomiast za Kingiem nie przepadam, jego styl i sposób pisania w ogóle do mnie nie trafiają i chyba się to już nie zmieni. Ja we wrześniu przeczytałam 6 książek, niby nie jest źle, ale mogło być lepiej :/

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć :)
    Wow zazdroszczę że masz czas czytać książki. I że masz co czytać ;) hehe
    Zapraszam do siebie gdzie nominowałam cię do Tagu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pratchett jak widzę wysoko :) Życzę równie zaczytanego października :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale dużo przeczytałaś! U mnie we wrześniu słabo - przeczytałam 4 książki. Od jakiegoś czasu czaję się na właśnie tę powieść Kinga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, aż 10 książek! Gratuluję tak świetnego wyniku. Mi udało się zaledwie 5 przeczytać, a i ostatnia z nich zahaczała o październik :)

    Nominowałam Cię do Drużyna Piłkarska TAG :) http://czytanie-chwile-rozkoszy.blogspot.com/2015/10/druzyna-pikarska-tag-autorski.html

    OdpowiedzUsuń